Bóg zachęca człowieka do powstania z grzechu. Im prędzej człowiek rozpoznaje swoją biedę, tym szybciej korzy się i zawierza Bogu, uznając, że to do Boga należy dokonać dzieła nawrócenia w nim. Staje się tego powoli świadomy przez nieustanne natchnienia, które Bóg mu posyła, a widząc dzieło i dobro, jakie z niego wypływa, mówi sam sobie: „Wydaje się naprawdę, że Bóg nie zajmuje się niczym innym jak mną. Jak słodkie i pełne miłości są dzieła Pańskie dla nas!”
Już w tym życiu służyć Bogu to tak naprawdę królować. Kiedy Bóg uwalnia człowieka od grzechu, który czynił z niego niewolnika, uwalnia go jednocześnie z wszelkiego poddaństwa i utwierdza go w prawdziwej wolności. Inaczej człowiek przechodzi zawsze od jednego pragnienia do drugiego, nigdy nie znajdując ukojenia; im więcej posiada, tym więcej chciałby mieć; szukając swojej satysfakcji, nigdy się nie zadowala. Ponieważ ktokolwiek ma jakieś pragnienie, ten jest w jego posiadaniu; sprzedał się rzeczy, którą kocha; szukając swojej wolności, podążając za swoimi pragnieniami obrażającymi Boga, staje się niewolnikiem bez końca.
Zważ zatem siłę i moc naszej wolnej woli, która zawiera w sobie dwie tak przeciwne sobie rzeczy: życie lub śmierć wieczną. Wolna wola nie może być zniewalana przez żadne stworzenie, jeśli tego nie pragnie. To dlatego, ile tylko w twojej mocy, zastanów się i strzeż się tego, co robisz.
Live a Reply