Wstąpiłeś, by zasiąść na wysokiej górze,
Tak jak niegdyś zstąpiłeś na Synaj;
W obłoku objawiłeś stare Prawo;
W swoim ciele, o Słowo, nauczałeś Nowego.
Otworzyłeś swoje boskie usta,
Błogosławiłeś ludzi prawych;
W zamian za tablicę Dziesięciu Przykazań,
Dałeś Dziewięć Błogosławieństw Nowego Prawa.
Postawiłeś drabinę z ziemi do nieba
Z dziewięcioma stopniami;
Przez nią wyprowadziłeś rodzaj ludzki;
Umieściłeś go wśród dziewięciu Chórów.
Ale ja tak bardzo przylgnąłem do ziemi
Z powodu ciężkich do zniesienia grzechów,
Że nie wspiąłem się nawet na jeden
Spośród dziewięciu stopni! […]
Teraz błagam Cię, Panie, we łzach;
Całuję, Panie, Twoje stopy;
Uwolnij mnie – mnie, który jestem w ciele,
Od tak ciężkiego brzemienia grzechów.
Aby moja dusza tutaj, na ziemi,
Mogła wznieść się w duchu do Ciebie w niebie,
Podążając za Twoimi Słowami jak po drabinie,
Wspinając się przynajmniej po jednym stopniu za drugim.
Live a Reply