[Do katechumenów]: Bądźcie wytrwali w katechezie. Nawet jeśli nasze słowa będą was długo zatrzymywać, nigdy nie traćcie uwagi. Dostarczają one wam broni. Macie wielu wrogów, więc uzbrójcie się obficie. Kierujecie pociski do wielu tarczy i musicie nauczyć się, jak przebijać, jak walczyć. Broń jest oczywiście gotowa, a miecz Ducha Świętego czeka w pogotowiu, ale trzeba też z determinacją dzierżyć je w prawej ręce, aby stoczyć walkę Pana, pokonać siły wroga i stać się niepokonanym we wszystkich przedsięwzięciach herezji.
Powiedz sobie, że nadszedł czas sadzenia drzew: jeśli nie wykopiemy głębokich dołów, to czy nasze sadzenie, raz nieudane, czy powiedzie się innym razem? Powiedz sobie, że katecheza jest budynkiem: jeśli nie wykopiemy fundamentów, jeśli nie zabezpieczymy połączeń konstrukcji, spójności domu, aby nie zawierał żadnych wad, które unieważniłyby konstrukcję, sama pierwsza praca byłaby całkowicie bezużyteczna. Należy natomiast łączyć kolejno kamień z kamieniem i dopasowywać kąt do kąta, usuwając zbędne elementy: w ten sposób można zbudować konstrukcję bez zarzutu.
Podobnie, przynosimy ci, że tak powiem, kamienie nauki. Trzeba słuchać tego, co dotyczy żywego Boga; słuchać tego, co dotyczy Zmartwychwstania. Istnieje wiele kolejnych nauk: jeśli nie połączysz ich w całość i nie zapamiętasz pierwszych, a następnie kolejnych, architekt na próżno buduje, bo ty będziesz miał tylko kruchy budynek.
Live a Reply