Możemy porównać te różne godziny dnia do okresów życia człowieka. Wczesny poranek to dzieciństwo naszego rozumu. Trzecią godzinę możemy porównać do okresu nastoletniego, ponieważ słońce już jest wysoko, jak żar młodości, który zaczyna się rozgrzewać. Szósta godzina to wiek dojrzały, słońce jest u szczytu, a człowiek znajduje się w pełni swoich sił. Dziewiąta godzina oznacza starość, kiedy słońce jakby zaczyna opadać z wysokości nieba, a żar wieku dojrzałego zaczyna stygnąć. Wreszcie jedenasta godzina to okres nazywany zaawansowaną starością. Ponieważ jedni prowadzą uczciwe życie od dzieciństwa, inni od okresu nastoletniego, inni od wieku dojrzałego, jeszcze inni od starości lub bardzo zaawansowanej starości, to tak jakby byli powołani do winnicy od różnych porach dnia.
Zbadajcie zatem wasz sposób życia, bracia, i zobaczcie, czy zaczęliście działać jak robotnicy Boga. Zastanówcie się dobrze i zważcie, czy pracujecie w winnicy Pańskiej. Ten, który zaniedbywał życie dla Boga aż do zaawansowanego wieku; jest jak robotnik, który pracował w ostatniej godzinie. To jakby mówił jasno: „Jeśli nie chcieliście żyć dla Boga w czasie waszej młodości lub w wieku dojrzałym, nawróćcie się chociaż w ostatnim okresie. Mimo wszystkiego wstąpcie na ścieżkę życia”.
Czy to nie o jedenastej godzinie przyszedł dobry łotr? (Łk 23,39nn) To nie ze względu na zaawansowany wiek, ale przez mękę znalazł się u kresu życia. Uznał Boga na krzyżu i wydał swoje ostatnie tchnienie niemal w momencie, kiedy Pan wydawał wyrok. A Pan winnicy, przyjmując łotra przed Piotrem w spoczynku raju, rozdał zapłatę, zaczynając od ostatniego.
Live a Reply