Kroczyłem ziemskim bulwarem,
Szeroką i przestronną drogą,
W przybytku zatracenia,
Gdzie wielu podąża tą ścieżką.
Kieruj moje kroki na wąską ścieżkę,
Uwolnij mnie od ciężaru grzechów,
Aby wraz z niewielką grupą
Mógł lekko wzbić się w chmurze ku niebu.
Wprowadź mnie przez Ciebie, o wzniosła Bramo;
Prowadź mnie do swego Ojca niebieskiego
Wąską i ciasną ścieżką,
Dzięki prawemu i boskiemu przewodnictwu.
Ale Ty, który na niegodziwych, tak niewdzięcznych,
I na sprawiedliwych, tych ludzi dobrych,
Równomiernie rozlewasz rosę deszczu
I światło wschodzącego słońca.
Też i na mnie, niegodziwego, umarłego przez grzech,
Na mnie, tak niewdzięcznego wobec Twojej łaski,
Rozlej rosę Twojej Łaski
I Światło duchowe!
Live a Reply