Zamknij
ul. Trzebnicka 12 55-114 Kryniczno

Wtorek, 28 Października : Orygenes

Gdyby Jezus wybrał sobie ludzi uchodzących wśród tłumu za mędrców, którzy by potrafili rozprawiać i przemawiać tak, jak to się podoba pospólstwu, i gdyby posłużył się nimi jako nauczycielami swojej doktryny, to można by słusznie podejrzewać, że nauczał podobnie jak filozofowie, twórcy szkół filozoficznych; w takiej sytuacji nie spełniłaby się zapowiedź o tym, że Jego nauka jest nauką Bożą. Albowiem Jego mowa i doktryna zawierałaby się w przekonywających argumentach mądrości opartych na sztuce wymowy, a wiara nasza, tak jak wiara w nauki filozofów tego świata, „opierałaby się na mądrości ludzkiej, a nie na mocy Boga” (1Kor 2,5). Któż jednak patrząc na rybaków i celników, którzy nie posiadając nawet podstawowego wykształcenia, śmiało przemawiali o wierze w Jezusa nie tylko do żydów, ale również wśród pozostałych narodów głosili Go i zdobywali uznanie, nie zastanowiłby się, skąd oni zdobyli umiejętność przekonywania? Czy można zaprzeczyć, że dzięki jakiejś boskiej mocy spełnił Jezus w swoich apostołach to, co zapowiedział: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”? (Mt 4,19)
Również Paweł wskazał na tę moc, kiedy pisał: „Mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy” (1Kor 2,4). O czym już mówili prorocy, kiedy przepowiadali naukę Ewangelii: „Pan wypowiada słowo do zwiastunów pomyślnych nowin”, aby „mknęło chyżo Jego słowo” (Ps 68,12; 148,4). I istotnie, „głos” apostołów Jezusa „rozszedł się i po całej ziemi aż na krańce świata ich słowa” (Ps 19,5; Rz 10,18). Oto dlaczego słuchacze słowa głoszonego z mocą sami napełniają się mocą, którą okazują przez usposobienie swej duszy, przez życie i walkę o prawdę aż do śmierci.

Live a Reply

Live Reply